Abstrakty referatów publikujemy zgodnie z kolejnością wygłaszania wystąpień konferencyjnych.

PANEL: TOŻSAMOŚĆ I WIZERUNEK
ŚRODA, 9 STYCZNIA 2013 R., GODZ. 11.30-13.10.

mgr Marta Cmiel, Instytut Slawistyki Zachodniej i Południowej UW, Słoweńcy w Europie Środkowej – tożsamościowy pejzaż mentalny

Przez tereny obecnej Słowenii przebiegał niegdyś szlak bursztynowy – z północy na południe Europy. Po przybyciu Słowian to terytorium znajdowało się we władzy organizmów państwowych leżących na północ od niego. Następnie długie lata spędzone przez Słoweńców w monarchii austro-węgierskiej nadały jej miastom „środkowoeuropejskiego charakteru”. Na początku dwudziestego wieku wybitny architekt Jože Plečnik odbudowując Lublanę – miasto o antycznym rodowodzie – postanowił nadać jej śródziemnomorski charakter. Po dziś dzień widać tę niepewność co do przynależności kulturowej miasta w jego architekturze.

W czasach popularności idei jugoslawizmu na przełomie wieków znany słoweński pisarz Ivan Cankar uznał Słowian Południowych za braci we krwi, kuzynów w języku, a w kulturze – będącej pokłosiem kilkusetletniej separacji – bardziej sobie obcych niż obcy jest gorenjski chłop tyrolskiemu lub gorycki winiarz furlandzkiemu. Szczególnie widoczna jest ta różnica na gruncie muzyki ludowej. Opozycja Wschodu i Zachodu utarła się w tym regionie poprzez obecność w nim Imperium Osmańskiego, mając wymiar kulturowy, religijny i gospodarczy. Słoweńcy próbowali odciąć się od bałkańskości. Dążąc do odłączenia się od Jugosławii Słowenia utożsamiała się z północno-zachodnią częścią Europy. Po utworzeniu niepodległego państwa głównym punktem odniesienia na kulturowej mapie Europy stała się dla Słoweńców Europa Środkowa, stale obecna w rozważaniach intelektualistów. Słowenia angażuje się, a wręcz inicjuje wiele środkowoeuropejskich inicjatyw propagujących wymianę kulturową.

Obecnie pogrążona w głębokim kryzysie nie może pochwalić się rozwojem gospodarczym na miarę państw północno-zachodnich, jak za czasów Jugosławii. Jugosłowiańskość znów staje się modna, głównie za sprawą pisarzy i działaczy kulturalnych protestujących wobec marginalizacji przybyszy z południa. Niedługo w stołecznej Lublanie powstanie imponujący meczet. W swoim referacie postaram się zanalizować mentalną mapę Europy widzianą oczami Słoweńców, badając ich autostereotyp i problemy tożsamościowe za którymi kryją się gospodarcze, polityczne i kulturowe przyczyny.

mgr Łukasz Cudny, Wydział Historii, Bałtycki Uniwersytet Federalny im. Immanuela Kanta w Kaliningradzie, Tożsamość mieszkańców Kaliningradu i ich miejsce w nowej Europie

W ramach dyskusji o podziale Europy, Obwód Kaliningradzki wymyka się wszystkim podziałom, ale jednocześnie wchodzi w kilka grup jednocześnie. W kontekście politycznym Obwód Kaliningradzki został włączony do Wymiaru Północnego Unii Europejskiej i do inicjatywy zajmującej się kształtowaniem polityki wobec Europy Północnej. Obwód Kaliningradzki jest również aktywnym partnerem w Radzie Państw Morza Bałtyckiego.

W kontekście ekonomicznym Obwód Kaliningradzki w dużej część zależny jest od tzw.: ,,Dużej Rosji”, skąd pochodzi większość produkcji spożywczej, ale również materiałów budowlanych czy nośników energii. Z drugiej strony duża część mieszkańców Obwodu w każdy weekend jeździ do Polski, by w Bartoszycach, Braniewie, czy Gdańsku zrobić zakupy dla rodziny. Ważną zmianą było także wprowadzenie Ustawy o Małym Ruchu Granicznym.

W kontekście kulturowym dla Obwodu Kaliningradzkiego ważne były obchody 750 – lecia miasta Kaliningrad w 2005 roku. Właśnie Kaliningrad a nie Koenigsberg. Jednocześnie w języku mieszkańców miasta pojawiło się słowo ,,Kenig” określające miejsce gdzie mieszkają.   Odwoływanie się do historii niemieckiego Koenigsbergu, plany odbudowy Zamku Królewskiego, zbieranie przez miejscowych aktywistów starych zdjęć i pocztówek to tylko niektóre z przykładów budowania swojej tożsamości na tle historii miasta. Władze centralne Federacji Rosyjskiej widzą w tych działaniach zagrożenie – rozwój ruchu separatystycznego, dlatego też tworzą programy społeczne np.: ,,My – Rosjanie”, dzięki którym młodzież z Obwodu Kaliningradzkiego ma szanse odwiedzić Moskwę, Petersburg czy inne miejsca związane z historią Rosji. Nie zmienia to faktu, że ponad 60% mieszkańców eksklawy nie była nigdy w ,,Dużej Rosji”, natomiast odwiedziła Łotwę, Litwę, Polskę lub Niemcy.

Obwód Kaliningradzki, a szczególnie Kaliningrad stanowią miejsce, gdzie linia podziału na „racjonalnych” i „roszczeniowych” zaczyna być coraz bardziej wyraźna. Być może on właśnie znalazł się na granicy między Południem a Północą.

Agata Teperek, Baltic Sea Region Studies, University of Turku, Nie bałtycka, lecz nordycka? Estońska próba zmiany wizerunku po upadku Związku Radzieckiego

Po upadku Związku Radzieckiego i odzyskaniu przez Litwę, Łotwę i Estonią niepodległości (1990-1991), tzw. państwa bałtyckie, należące do dawnego bloku wschodniego, aby uchronić się przed marginalizacją, zaczęły wyraźnie akcentować swoją przynależność do zachodniego kręgu cywilizacyjnego, negocjować akcesję do zachodnich struktur tj. NATO i UE oraz podkreślać, że okres ‚sowieckiej okupacji’ był stanem wyjątkowym w ich państwowości. Teraz miał nastąpić powrót do normalności, czyli – w przypadku Estonii – dołączenie do grona krajów nordyckich, chociaż ‚nordyckość’ rozumiano tu inaczej niż w tzw. krajach nordyckich. Tym samym podupadła idea bałtyckiej solidarność z czasów „Śpiewającej Rewolucji” (1987-1991), gdyż epitet ‚bałtycki’ zaczęto postrzegać jako coś negatywnie wartościującego i nie w pełni europejskiego.

W moim referacie postaram się wskazać powody, dla których Estończykom, mimo istniejących ku temu pewnych historyczno-kulturowych przesłanek, nie udało się zmienić swojego ‚bałtyckiego’ wizerunku na preferowany przez nich ‚nordycki’. Później przeanalizuję, w jaki sposób zainicjowany przez Niemcy i Finlandię, na fali nowego regionalizmu, pod koniec latach osiemdziesiątych proces re-definiowania określenia ‚bałtycki’ pozwolił Estonii choć częściowo zdystansować się od post-sowieckiej spuścizny. Na koniec, odwołując się do tworzenia nowej ‚bałtyckiej’ tożsamości regionalnej, wspieranej w ramach regionalnej polityki Unii Europejskiej (m.in. Strategii UE dla Regionu Morza Bałtyckiego 2009), poddam namysłowi to, czy w rejonie Morza Bałtyckiego udało się zespolić Wschód z Zachód i czy faktycznie istnieją powody, by rejon ten uznawać za przeciwwagę dla rejonu Morza Śródziemnego, a więc czy oś Wschód-Zachód została zastąpiona osią Północ-Południe.

Anna Wójcik, Instytut Kultury Polskiej UW, Łowcy z północnych krain. O próbie oswajania chłopskiego dziedzictwa w Polsce

Analiza sposobów przedstawiania polskiej prowincji podczas „Cook It Raw” – spotkania światowych kulinarnych sław na Suwalszczyźnie – będzie wyjściem do refleksji nad sposobem oswajanie chłopskiego dziedzictwa w Polsce. Przy prezentacji regionu posiłkowano się wyobrażeniami związanymi ze skandynawską sztuką kulinarną, wzornictwem czy architekturą, akcentując jego potencjał jako dziewiczej krainy lasów i jezior. Historycznie obecne w kulturze szlacheckiej m.in. grzybobranie oraz polowanie okazały się zajęciami dla – często przybyłych z miast – mieszkańcach wsi „z wyboru”. Uważam, że wyobrażenie o „północnych łowcach”, podobne na wielu poziomach do fantazmatu pasterzy w rokokowej sielance, należy rozpatrywać jako jeden z elementów debaty nad koniecznością dowartościowania niechcianej chłopskiej spuścizny, która ma obecnie miejsce w Polsce.

PANEL: TOPOGRAFIA WYOBRAŻONA
ŚRODA, 9 STYCZNIA 2013 R., GODZ. 14.10-15.30

mgr Weronika Parfianowicz-Vertun, Instytut Kultury Polskiej UW, Inne, tożsame, nieobecne. Miejsce Bałkanów w polskich i czeskich projektach Europy Środkowej

Projekty Europy Środkowej, które powstawały w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku, przedstawiane są na ogół jako próba odpowiedzi na rozdarcie pomiędzy Wschodem i Zachodem. Obydwie te kategorie są przedmiotem nieustannej refleksji twórców środkowoeuropejskich projektów; na przestrzeni lat różnie wartościowane i wypełniane różnymi treściami. Sama Europa Środkowa jest w nieustannym ruchu, raz podkreślając swoje głębokie powinowactwo z „Zachodem”, innym razem poszukując duchowej odnowy we „Wschodzie”, kiedy indziej odcinając się od obydwu i wskazując swoistość „środka”, którego nie można zredukować do „bycia pomiędzy”. Warto zastanowić się nad tym, co dzieje się z obszarem, który – na pierwszy rzut oka – zdaje się być w tych projektach nieobecny lub przezroczysty – a mianowicie z Bałkanami. Czy stanowią one dla Europy Środkowej punkt odniesienia, oparcie, odbicie, czy są włączane w wyobrażone granice obszaru, czy z niego wykluczone?

Jeżeli przypomnimy sobie prace Marii Todorovej czy Božidara Jezernika, które wskazują na Bałkany jako na rodzaj kulturowego konstruktu, mogą się nam nasunąć skojarzenia z Europą Środkową, która była tworzona w podobny sposób jako Inny (choć może nie tak „radykalnie Inny”) Europy Zachodniej, i która podobnie emancypuje się z kolonialnych dyskursów po to, żeby produkować własne narracje – i tworzyć własne linie demarkacyjne.

Status Bałkanów w koncepcjach Europy Środkowej jest niejasny i pełen sprzeczności. W projektach tych łączy się (czeskie) marzenie o Adriatyku i lęk przed fatum „bałkańskiego kotła”, poczucie kulturowej tożsamości i głębokiej odmienności jednocześnie. W moim wystąpieniu chciałabym spróbować wychwycić te rozproszone, rozbieżne i niejednoznaczne obrazy Bałkanów, jakie znaleźć możemy w polskich i czeskich dyskusjach poświęconych Europie Środkowej (m.in. w tekstach publikowanych w niezależnych wydawnictwach „Obóz”, „ABC”, „Krytyka”, „Prostor”, „Střední Evropa”). Być może zestawienie tych dwóch wielkich konstruktów „topografii wyobrażonej” pozwoli nam oświetlić te obszary, które na ogół umykają naszej uwadze.

Tomasz Siniew, Instytut Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UWM w Olsztynie / Instytut Kultury Polskiej UW, Europa Środkowa rzucona nad Bosfor. Adampol – polska wieś w Turcji

Adampol leży tuż pod Stambułem, w azjatyckiej części Turcji, w Azji Mniejszej. Jednak jest on pomostem, który łączy zarówno dwa kontynenty, jak i temat Europy Środkowej. Polska wieś, Polonezkoy, jest wszak Europą Środkową w pigułce, posadzoną na ziemi tureckiej w 1842 roku. Oczekiwania na kiełkowanie, na okres gdy stanie się przyczynkiem wybicia na niepodległość Rzeczpospolitej trwały do 1918 roku. Później los Adampola stanął pod znakiem zapytania. Jak dziś wygląda sytuacja Polaków w Turcji?

Wystąpienie poświęcone Adampolowi ma ukazać przemiany, jakie zachodziły w tej polskiej wsi na tureckiej ziemi na przestrzeni 170 lat. Pierwszym problemem badawczym będzie zagadnienie mitu w odniesieniu do Adampola – mitu założycielskiego, bohatera mitycznego czy  mitu kompensacyjnego. Kolejnym problemem będzie dzisiejsza kondycja polskiej wioski w Turcji. Autor skupi się na problemach i wyzwaniach, które musi pokonać Adampol, by dostosować się do „wymogów” XXI wieku.

Nawiązując jednak do przesłania Konferencji autor w swoim wystąpieniu chciałby zmierzyć się z problemami wielokulturowości, tygla narodów, i tradycji, z którymi zmaga się Adampol. Autor podzieli się z Uczestnikami swoimi przemyśleniami na temat powolnej akulturyzacji polskiej wsi pod Stambułem, a także zachęci do dyskusji czy jest to zagrożenie czy może korzyść, jaką mieszkańcy tej osady mogą wynieść z przemian.

mgr Aleksandra Kiełczykowska, Instytut Literatury Polskiej UW, Baśń o Czarodziejskich Górach – między Podhalem a Kalotaszeg

Czarodziejskie Góry to – jak pisał Ákos Moravánszky – „obszary geograficzne istniejące realnie i zarazem wymyślone, funkcjonujące w zbiorowej wyobraźni narodowej”[1]. Polska perspektywa bez wątpienia każe nam zakwalifikować w ten sposób Podhale leżące u podnóża Tatr. Nie można jednak zapominać, że nasz fragment  Karpat to zaledwie niewielki wycinek tego łańcucha górskiego łączącego niemal wszystkie kraje Europy Środkowej. Każda z jego części wytworzyła własne mity i na swój sposób wpisała się w fantazmaty narodowe Czech, Słowacji, Polski, Austrii, Ukrainy, Węgier i Rumunii. W swym artykule chciałabym się zająć relacjami (raczej pośrednimi niż bezpośrednimi) między polskim Podhalem a rumuńskim (a może węgierskim?) Kalotaszeg.  Czy bliżej nieznaną w Polsce kulturę Złotych Szeklerów można porównać do kultury górali podhalańskich? Czy Karpaty łączą czy raczej dzielą? Czy mitologizacja przestrzeni wygląda podobnie? Co fascynowało artystów i badaczy folkloru? W swym tekście chciałabym odpowiedzieć przynajmniej na część tych pytań, w czym – mam nadzieję – pomoże pryzmat Europy Środkowej rozpatrywanej w kategoriach Północy i Południa.


[1] Ákos Moravánszky, Czarodziejskie Góry: kształtując geografię nowoczesności, [w:] Od świata granic do świata horyzontów, pod red. Jacka Purchli, Kraków 2001, s. 163.

PANEL: HISTORIA ZDERZEŃ I SPOTKAŃ
ŚRODA, 9 STYCZNIA 2013 R., GODZ. 16.00-17.20

mgr Michalina Petelska, Wydział Historyczny UG, Wichrzyciel z Północy w Polsce. Wizyty Georga Brandesa na ziemiach polskich w latach 1881–1898

Georg Brandes (1842 – 1927) był duńskim krytykiem literackim i historykiem literatury. Jego działalność wyznaczyła epokę w dziejach nie tylko Danii, lecz całej Skandynawii.

Szlak Północ – Południe wyznaczył bieg życia młodego Brandesa. Podążył on tradycyjną drogą humanistów do Włoch, dokąd powracał później wiele razy. Słynny Duńczyk był w nieustannym ruchu: występując z odczytami i spotykając się z czołowymi postaciami epoki przemierzył niemal całą Europę. Wyraźną cezurą w jego poszukiwaniach intelektualnych stało się odkrycie drogi na Wschód: podróże do Rosji i Polski, poznawanie literatury obu tych krajów, nawiązanie osobistych kontaktów.

Brandes kilkakrotnie odwiedził ziemie polskie, z wieloma Polakami łączyły go więzy serdecznej przyjaźni. Był w Poznaniu, Warszawie, Krakowie i Lwowie. W roku 1894 spędził lato na Mazowszu w majątku Pawłowice. Wszystkie te pobyty na ziemiach polskich były prawdziwymi zderzeniami kultur, sposobów bycia, rozumienia świata, uprawiania polityki – po prostu: spotkaniami z inną rzeczywistością. Wystąpienia duńskiego krytyka budziły wśród Polaków skrajne emocje. Polacy chcieli się od niego uczyć, widzieć świat jego oczami a także – w dobie braku państwowości – pokazać się światu za jego pośrednictwem.

W całej Europie a szczególnie w krajach skandynawskich postać Brandesa nieustannie inspiruje nowe pokolenia badaczy do podejmowania studiów nad  jego życiem i twórczością. Tymczasem w historiografii polskiej nadal brak monografii dotyczącej niezwykłego Duńczyka i jego licznych powiązań z Polską i Polakami. Niniejszy referat stanowić będzie okazję do zaprezentowania nowych faktów, ustalenia chronologii oraz uporządkowania niewystarczających (a niekiedy nawet sprzecznych) informacji dotyczących wizyt Georga Brandesa na ziemiach polskich, zawartych w dotychczas opublikowanych pracach.

mgr Dominika Wiśniewska, Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW, Polskie tematy w szwedzkiej prasie w latach 2011–2012

Relacje dwustronne między państwami można badać na wiele sposobów. Jednym z nich jest analiza treści przekazów medialnych. Nie można zapominać, że to, o czym mówi opinia publiczna jest w dużej mierze reakcją na tematy poruszane w mediach. Wydźwiek prezentowanych przez dziennikarzy i komentatorów treści może mieć znaczenie dla wzajemnych sympatii lub antypatii.  Język jakim opisuje się sprawy wewnętrzne innego kraju w środkach masowego przekazu, stanowi ciekawe źródło informacji o stereotypach i wyobrażeniach jakie funkcjonują w danym kraju w stosunku do innego. Podczas wystąpienia postaram się przedstawić i ocenić poziom zainteresowania wewnętrznymi sprawami Polski w szwedzkiej prasie codziennej. Badanie będzie dotyczyło materiałów publikowanych w 2011 i 2012 roku. W pierszej części znajdzie się krótki opis źródeł, z których pochodzą badane materiały, następnie dokonam podziału tematów przedstawianych w szwedzkiej prasie na kategorie. Kolejnym krokiem będzie ustalenie wydźwięku opublikowanych materiałów prasowych. A w podsumowaniu spróbuję odpowiedzieć na pytanie o to jaki obraz Polski i Polaków wyłania się z analizowanych publikacji prasowych.

Kamil Rodzik, Wydział Politologii UMCS, Najdłuższa granica – największe możliwości. Polsko-czeska współpraca transgraniczna w latach 1993–2013

Europa Środkowa jest obszarem, na którym dochodzi do licznych procesów integracji i dezintegracji. Przykładem działań kooperacyjnych jest współpraca transgraniczna. Dokonuje się ona m. in. na pograniczu Polski i Republiki Czeskiej. Mimo wielu barier (np. w postaci długiej i górskiej granicy czy wzajemnych stereotypów) od 1993 r. można zaobserwować podejmowanie licznych inicjatyw realizowanych na pograniczu. W XXI w. współpraca uległa intensyfikacji, głównie ze względu na pozyskiwanie funduszy europejskich wspierających działania transgraniczne.

W 2013 r. będzie obchodzone 20-lecie stosunków polsko-czeskich w czasach najnowszych. Współpraca transgraniczna jest elementem wzajemnych relacji między Polską, a jej południowym sąsiadem. Celem referatu jest charakterystyka polsko-czeskiej współpracy transgranicznej od 1993 r. pod względem uwarunkowań (geograficznych, społecznych, kulturowych oraz ekonomicznych), podmiotów podejmujących wspólne działania (państwowe, regionalne i lokalne) oraz tematyki najczęściej realizowanych inicjatyw transgranicznych. Analiza obejmie także rolę programów funduszy europejskich. Przedstawione zostaną czynniki aktywizujące i ograniczające polsko-czeską współpracę na pograniczu oraz hipotezy i przypuszczenia dotyczące perspektyw wspólnych działań transgranicznych dla Polski, Republiki Czeskiej oraz Europy Środkowej.

PANEL: PO TRANSFORMACJI
CZWARTEK, 10 STYCZNIA 2013 R., GODZ. 10.20-11.40

Adam Ploszka, Wydział Prawa i Administracji UW / Collegium Invisibile, Między północą a południem – stan przestrzegania praw człowieka w krajach Grupy Wyszehradzkiej

Przedmiotem referatu jest próba całościowej oceny poziomu przestrzegania podstawowych praw i wolności jednostki w państwach Grupy Wyszehradzkiej. Ocena ta pozwoli ukazać miejsce tych krajów w dwadzieścia lat po transformacji ustrojowej. Z oceny tej wynika, że kraje te wyraźnie plasują się po środku, między północą (utożsamianą z zachodnią Europą) przestrzegająca praw człowieka w stopniu wyższym a południem borykającym się ze znacznie większą skalą naruszeń podstawowych praw człowieka. Ocena ta zostanie dokonana w oparciu o wiążące te kraje instrumenty międzynarodowej ochrony praw człowieka, w tym głównie Europejską Konwencję Praw Człowieka oraz raporty organizacji pozarządowych.

Dla lepszego zobrazowania przedmiotowej problematyki referat podejmuje także najpoważniejsze problemy praw człowieka w poszczególnych krajach Grupy Wyszehradzkiej. W Polsce jest to kwestia tzw. tajnych więzień CIA oraz przeludnienia w więzieniach. Z problemem przeludnienia w więzieniach zmagają się także Czechy. Na Węgrzech po słynnej ustawie medialnej dostrzegalny jest problem pogarszających się standardów w zakresie wolności słowa. Dla wszystkich państw regionu zasadniczym problemem jest dyskryminacja mniejszości, w tym wywołująca szczególnie silne kontrowersje w Czechach, na Węgrzech i na Słowacji problematyka mniejszości romskiej.

Krzysztof Mroczkowski, Szkoła Główna Handlowa, Droga gospodarcza Polski i Czech

Ostatnie stulecie stawiało Polskę i Czechy (a wcześniej Czechosłowację) w podobnych uwarunkowaniach geopolitycznych. Dwadzieścia lat niepodległości po pierwszej wojnie światowej, wykorzystane na budowanie z mozołem potencjału samostanowienia gospodarczego i politycznego w chwiejnym porządku wersalskim. Następnie druga wojna światowa i wpadnięcie w sowiecką strefę wpływów, aż do przełomu roku 1989 i wielkiej, nie bezbolesnej transformacji ustrojowo-gospodarczej. Te podobieństwa zachęcają do dokonania bilansu gospodarczego Polski i Czech dwóch ostatnich dekad. Oba kraje dążyły do osiągnięcia statusu silnych, wolnorynkowych gospodarek. Często jednak używały do osiągnięcia tego celu różnych metod, lub tych samych metod w różnym czasie. Obserwacja skutków decyzji gospodarczych podejmowanych przez rządy obu tych państw pozwala na zarysowanie wstępnych tez nt. skuteczności używanych narzędzi polityki gospodarczej, takich jak konsolidacja fiskalna, czy też wspieranie zmian strukturalnych gospodarek. Konsolidacja fiskalna, w postaci gwałtownego zmniejszenia wydatków budżetowych, wprowadzana w Polsce i Czechach w różnych okresach, przynosiła obu krajom podobnie negatywne skutki. Zmiany strukturalne zaś miały duży wpływ na kształtowanie się parytetu płac, a zatem siły nabywczej, wartości dodanej i bilansu obrotów handlowych z zagranicą, który kształtował się różnie w obu krajach. Oba kraje mają w swej niedawnej historii zarówno błędy, jak i sukcesy, z których sąsiad powinien wyciągać wnioski.

mgr Bogumiła Śniegocka, Instytut Historii Sztuki UJ, Najważniejsze nurty sztuki polskiej po 1989 roku. Próba kategoryzacji

Sztuka polska po 1989 roku jest odzwierciedleniem zmian na terenie Europy Środkowej. Podejmowane działania artystyczne są wielokierunkowe i można je wyraźnie podzielić na określone kategorie. Jednym z najsilniejszych nurtów jest sztuka krytyczna, która udowadniła, że może być równie wpływowa jak pozaartystyczne środki wypowiedzi. Mimo dosłownej mocy tych działań, równocześnie wykształciły się inne, których charakter jest dużo subtelniejszy, oscyluje wokół fantazmatów i wyobrażeniowości, które pozwalają podjąć artystom nowy, intelektualny dialog i grę z współczesnością.

Podejmowane działania artystyczne mają na celu zaprezentowanie różnych postaw względem współczesnych przemian – od zaangażowanych aż po całkowicie oderwane od rzeczywistości lub skupiające się na duchowym rozwoju jednostki. Różnorodne są również środki wypowiedzi artystycznej – filmy, malarstwo, instalacje dźwiękowe. Każdy z nich jest nośnikiem innego rodzaju treści i umożliwia odmienne sposoby interpretowania przemian, jak i sposobów kształtowania współczesnego świata. Sztuka staje się środkiem, który nie pozwala na kompromis z rzeczywistością, ale kreuje indywidualną przestrzeń rozwoju. Nie ma to na celu negacji zewnętrznego świata, a jedynie budowanie alternatywnych przestrzeni komunikacyjnych i figur artystycznych.

Artyści w podejmowanych przez siebie działaniach eksplorują wiele nurtów –
w obrębie ich zainteresowań mieszczą się historia (jako czynnik umożliwiający konstytuację własnej tożsamości), fantazja (tworzenie równorzędnych przestrzeni), biografia (poszukiwania wspólnej płaszczyzny porozumienia i punktów odniesienia), filozofia (często jako narzędzie badawcze) czy kondycja współczesnego świata, zarówno zewnętrznego, jak i artystycznego. Sztuka staje się odpowiedzią na wyzwania współczesnego świata i niezwykle istotnym elementem w kształtowaniu indywidualizmu i tożsamości kulturowej i poszukiwania odmienności na kulturowej mapie świata. Sposoby badania tych obszarów i uzyskane efekty stanowić mają trzon proponowanej prezentacji.

Polska jest przykładem działań podejmowanych przez artystów i muzealników w całej Europie Środkowej. Wspomniane przekształcenia zaprezentowane zostaną na przykładzie działań takich artystów jak Wilhelm Sasnal, Marcin Maciejowski, Paulina Ołowska, Katarzyna Kozyra, Zbigniew Libera i Piotr Uklański.

PANEL: GEOGRAFIA ARTYSTYCZNA
CZWARTEK, 10 STYCZNIA 2013 R., GODZ. 12.00-13.40

Emiliana Konopka, MISH UW, Kim byłby van Gogh, gdyby nie wyjechał do Prowansji? Rola światła i oświetlenia w malarstwie europejskim

W badaniach nad historią sztuki, również historią malarstwa używa się pojęcia tak zwanej „geografii artystycznej”, dzielącej Europę na strefy o urozmaiconych wpływach i cechach wynikających z różnych okoliczności. Posługując się podziałem stricte geograficznym, czyli koncentrującym się na uwarunkowaniach niezależnych od człowieka, można zwrócić uwagę na jeden z czynników ważnych dla malarstwa i malarza, a wynikających z dobrodziejstwa natury – mianowicie na światło. Taka perspektywa patrzenia na różnice w malarstwie europejskim zmusza do porzucenia typowych podziałów osiągnięć artystycznych na północne i południowe, gdzie granicą stają się zazwyczaj Alpy, ale do posłużenia się geograficznym podziałem Europy według stref klimatycznych, biorąc pod uwagę różne kąty padania promieni słonecznych w poszczególnych strefach. W związku z tym dla mnie Europa Południowa będzie odpowiadała strefie podzwrotnikowej (Półwyspy: Iberyjski, Apeniński, Bałkański), Europa Środkowa znajdzie się w strefie umiarkowanej (a zatem większość krajów na kontynencie z Wielką Brytanią oraz Irlandią), zaś Europie Północnej przyporządkuję kraje znajdujące się w strefie okołobiegunowej z częścią państw zaliczanych do strefy umiarkowanej chłodnej (kraje Półwyspu Skandynawskiego i Islandia).

Celem wystąpienia będzie próba wskazania zależności między faktyczną ilością światła słonecznego w danej strefie, a w malarstwie tworzonym w państwach, które się w niej znajdują. Referat dotyczył będzie roli światła, a zatem zastanowienia się czy jego brak lub nadmiar był znaczący dla kompozycji i estetyki całego dzieła, a także postrzeganie rzeczywistości przez pryzmat jej oświetlenia miało znaczący wpływ na kształtowanie się różnych kierunków, prądów i stylów w historii europejskiego malarstwa.

Mimo że mogłoby wydawać się oczywistym, że im jaśniej w danym miejscu, tym artysta używa więcej ciepłych barw i nasyca swoje dzieło światłem, nastąpi próba obalenia tej tezy. Uwaga zwrócona będzie na ważną rolę tenebryzmu we Włoszech, który nie przyjął się dobrze w państwach innych niż południowych, co można uznać za przesyt intensywnością barw i nadmiarem słońca, na którego brak narzekali artyści mieszkający w Europie Północnej. W związku z tym pokazane zostanie także żywe zainteresowanie refleksami i różnicami oświetlenia pejzażu zależnie od pory dnia, na które zwrócili uwagę nie mieszkańcy krajów podzwrotnikowych, ale artyści północnej Francji (impresjoniści), a także mieszkańcy innych krajów Środkowej Europy (chociażby Władysław Strzemiński w cyklu „Powidoki słońca”). Zasygnalizowany będzie także brak zainteresowania modelunkiem światłocieniowym w państwach, w których słońce nie świeci być często, chociażby w Islandii. Pojawią się także próby odpowiedzi na pytania, dlaczego Van Gogh stworzył swój oryginalny styl dopiero w Prowansji i czy obrazy Vermeera są mniej świetliste od dzieł artystów z państw Europy Południowej.

Adam Przywara, MISH UW, W którą stronę zwrócone były oczy polskiej architektury ubiegłego stulecia? O wpływach architektury Europy Północnej i Południowej na architekturę polską XX wieku

W swoim referacie nakreślę problemy dotyczące wpływu architektury europejskiej na architekturę polską. Przeciwstawię postrzeganie architektury w krajach nordyckich postrzeganiu jej na południu Europy (Francja). Zastanowię się, czy w Polsce któraś z tych dwóch postaw w stosunku do architektury i jej tworzenia zyskała sobie większą popularność. Referat ma także na celu zaznaczenie problemów, z którymi musi się zmagać badacz działający na granicy antropologii i architektury.

Wystąpienie podzielone będzie na trzy części. W pierwszej omówię wybrane przykłady architektury Islandii i Finladii. Postaram się pokazać jaki wpływ na kształtowanie architektury Północy ma charakterystyczne postrzeganie natury reprezentowane przez ludzi żyjących w tamtej części Europy. W tej części skupię się głównie na twórczości sakralnej, gdyż to w niej najsilniej się ten światopogląd objawia.

W drugiej części zaprezentuję zupełnie odmienne podjeście do architektury. Wyjdę od fascynacji maszyną, która wywarła ogromny wpływ na światopogląd ludzi mieszkających na południu Europy w pierwszej połowie XX wieku. Pokażę, jak nowa estetyka, którą stworzyły maszyny, odbiła się na architekturze tamtego okresu. Zajmę się modernizmem w jego czystej i pierwotnej formie, która zanegowuje istenienie otoczenia budynku. Podam przykłady głównie z terenów Francji.

W trzeciej części rozważę, czy jasno da się stwierdzić, która strona Europy interesowała polskich architektów mocniej. Szczególnie chciałbym zwróccić uwagę na fascynację architekturą krajów nordyckich. Wynika to z tego, że takie przykłady wydają się być o wiele żadsze, a jednocześnie ciekawsze. W moich badaniach dużą rolę odegra także to, czy Polska wytworzyła indywidualne formy architektoniczne, które nie występowały ani na południu, ani północy Europy. Muszę jednak zaznaczyć, że na tak sformułowany temat nie ma jednej odpowiedzi. Celem mojego wystąpienia będzie głównie zwrócenie uwagi na twórców i budynki, które mogą być punktem wyjścia dla badacza chcącego się zajmować tego typu związkami antropologiczno-architektonicznymi.

mgr Paulina Urbańska, Instytut Literatury Polskiej UW, Nieoczekiwane podobieństwo dusz. Zapiski intymne Władysława Sebyły i Franza Kafki

Przedmiotem referatu są intymne zapiski Władysława Sebyły (listy) oraz Franza Kafki (listy i dziennik). Konfrontacja biografii duchowych pisarzy (ze szczególnym uwzględnieniem kategorii melancholii i lęku) służy przede wszystkim rozpoznaniu wykorzystanej przez twórców topiki literackiej oraz namysłowi nad ich rozważaniami wokół problemu literatury i języka, co potwierdza tezę o istotnej wspólnocie tych dwóch badanych światów pisarskich. Łączący je niepokój można odczytywać jako ślad doświadczeń twórców pochodzących z Europy Środkowej i postawionych wobec szczególnie dotkliwej w tym miejscu grozy historii XX wieku.

mgr Magdalena Malińska, Instytut Literatury Polskiej UW, Północ i Południe Dzikiego Zachodu. Okoliczności adaptacji kulturowej „Ziem Odzyskanych” poprzez literaturę na przykładzie Szczecina i Wrocławia

PANEL: PÓŁNOC-POŁUDNIE: REWIZJE
CZWARTEK, 10 STYCZNIA 2013 R., GODZ. 14.40-16.00

mgr Zbigniew Chmiel, Wydział Historyczny UW, Rzeczpospolita Obojga Narodów a księstwa naddunajskie w latach 1648-1660

W  referacie zostaną omówione relacje państwa polsko-litewskiego z Mołdawią, Wołoszczyzną i Siedmiogrodem w burzliwym okresie powstania Chmielnickiego, I etapu wojny polsko-rosyjskiej oraz „potopu” szwedzkiego. Datami granicznymi będą: rok 1648, a więc początek powstania kozackiego na Ukrainie i niemal równoczesny początek zainteresowania jego wodza wpływami w hospodarstwie mołdawskim oraz rok 1660 – zawarcie polsko-szwedzkiego pokoju w Oliwie oraz śmierć ambitnego księcia siedmiogrodzkiego Jerzego II Rakoczego w walce wojskami osmańskimi.

W tym okresie najpierw Bohdan Chmielnicki, sprzymierzony z Tatarami krymskimi, chciał opanować tron w Jassach dla swojego syna, a następnie wypływom kozackim w Mołdawii starała się przeciwdziałać politycznie i zbrojnie Rzeczypospolita, sprzymierzona z koalicją wszystkich trzech księstw naddunajskich. Walki zbrojne toczyły się równolegle z działaniami dyplomatycznymi, gdyż obie stron konfliktu bacznie spoglądały w stronę zwierzchnika Siedmiogrodu, Mołdawii i Wołoszczyzny – Porty Otomańskiej. Kiedy natomiast państwo polsko-litewskie załamało się pod wypływem uderzeń ze wschodu i północy, niedawni wrogowie (Jerzy II Rakoczy i B. Chmielnicki) wspólnie wzięli udział w planowaniu i nieudanej próbie realizacji rozbioru Rzeczypospolitej (traktat w Radnot).

W referacie przedstawione zostaną najważniejsze wydarzenia polityczne i militarne tego okresu wraz z ich tłem międzynarodowym oraz uwarunkowaniami historycznymi. Jednakże główny nacisk zostanie położony na próbę odpowiedzi, w jaki sposób sytuacja w Rzeczypospolitej Obojga Narodów wpływała na zmiany zachodzące w księstwach położonych poza jej południową granicą, podległych władzy zwierzchniej sułtanów tureckich oraz w jaki sposób reagowano w odległym Stambule na zamieszanie powstałe na terenach położonych pomiędzy Dniestrem a Dunajem.

Anna Patrycja Czepiel, Instytut Stosunków Międzynarodowych UW, Obywatelskie tworzenie islandzkiej konstytucji w 2011 roku – demokracja bezpośrednia w XXI wieku?

Obecnie problem Europy stanowi poczucie braku legitymizacji władzy przedstawicielskiej wśród obywateli. Ludzie widzą, że rządzący nie odzwierciedlają ich poglądów, nie wspierają ich dążeń. Wynika to po części z naturalnych cech polityki: w obawie przed przegraną w następnych wyborach politycy boją się wprowadzać odważne zmiany, ulegają konkretnym grupom interesu, a mając zagwarantowaną władzę, nie wywiązują się z obietnic wyborczych. Bywa, że na czas kampanii wyborczej zmieniają poglądy wyłącznie w celu zyskania poparcia.

Wobec tego pojawia się postulat, aby obywatele mieli większy udział w kształtowaniu polityki. Przykład Islandii, w której w 2011 roku konstytucja była pisana przez 24 wybrane w głosowaniu powszechnym osoby spoza życia politycznego i poddawana konsultacjom, w których wziąć udział mógł każdy Islandczyk, bywa przedstawiany jako nowatorski przejaw demokracji bezpośredniej, wart wykorzystania przez inne kraje.

Referat będzie miał na celu odpowiedź na następujące pytanie: czy proces przygotowywania konstytucji w Islandii w latach 2010-2012 dowodzi, że w XXI wieku może istnieć demokracja oparta na bezpośredniej partycypacji obywateli w procesie decyzyjnym? Ta kwestia zawiera w sobie kolejny problem, a mianowicie: na ile zgodny z rzeczywistością jest potoczny pogląd, że „Islandczycy sami pisali sobie konstytucję”? Aby uniknąć nieścisłości, niezmiernie istotne będzie też precyzyjne zdefiniowanie demokracji partycypacyjnej.

Za traktowaniem procesu kreacji nowej islandzkiej konstytucji jako demokracji bezpośredniej przemawia m. in. powszechna, dzięki wykorzystaniu Internetu, możliwość zapoznania się obywateli z propozycjami legislacyjnymi islandzkiej konstytuanty i zgłaszania własnych komentarzy i sugestii, szerokie wykorzystanie tej możliwości przez Islandczyków i branie jej na poważnie przez konstytuantę. Warto zwrócić uwagę na tezę, że o ile dotychczas demokracja partycypacyjna była niemożliwa w państwach relatywnie dużych w porównaniu do m. in. starogreckich polis, to wynalazek przełomu XX i XXI wieku – Internet – może ją przywrócić.

Istnieją jednak fakty, które znacznie utrudniają uznanie islandzkiej konstytucji za stworzoną w wyniku demokracji bezpośredniej. Przykładowo, obywatelskie sugestie nie wiązały prawnie konstytuanty, a nową ustawę zasadniczą i tak musiał zatwierdzić parlament. Dodatkowo, według powszechnego poglądu zwolenników demokracji partycypacyjnej charakterystyczne dla demokracji przedstawicielskiej „wyborcze” uczestnictwo obywateli powinno zostać zlikwidowane, tymczasem 24 członków konstytuanty – mimo apolityczności – było po prostu przedstawicielami ludu wyłonionymi w wyborach, a szeroki udział obywateli sprowadzał się w dużej mierze do odpowiedzi „tak” lub „nie” w referendum.

W referacie rozpatrzona zostanie też kwestia, czy – z uwagi na m. in. różnice w kulturze politycznej – powstały w kraju Północy obywatelski sposób tworzenia konstytucji mógłby zaistnieć w Europie Środkowej oraz Południowej, a także zostanie dokonane porównanie Islandii z innymi krajami, w których ostatni kryzys gospodarczy, wzmagając społeczne zaangażowanie, przyniósł zmiany polityczne.

mgr Witold Zakrzewski, Instytut Kultury Polskiej UW, Między śniegiem a piekłem. Włochy Putnama i Włochy Aprilego

Podział Włoch na Północ i Południe jest nie tylko pewnym faktem socjoekonomicznym, ale także pewnym skonwencjonalizowanym sposobem myślenia o Włoszech. Naukowej sankcji dodał mu Robert Putnam w swej słynnej i kluczowej dla koncepcji kapitału społecznego pracy. Od dłuższego czasu we włoskiej literaturze próbuje się pisać historię tego kraju od nowa- podważając  nie tyle sam fakt zróżnicowania między dwiema częściami Włoch, ale jego powtarzane mechanicznie w wielu opracowaniach przyczyny. „Revisionismo meridionale” to ciekawy przykład zarówno krytyki pewnych przyjmowanych na wiarę założeń naukowych, jak i próby stworzenia nowej kontrnarracji o historii Włoch